Przejdź do głównej zawartości

Nagroda im. Wisławy Szymborskiej

Fundacja im. Wisławy Szymborskiej została założona w kwietniu 2012 roku, po śmierci poetki i na jej wyraźną prośbę, zapisaną w testamencie. Fundacja przede wszystkim dba o twórczość oraz wizerunek i prawa autorskie poetki. Natomiast, od 2013 roku Fundacja będzie przyznawała (międzynarodową) Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. W Zarządzie Fundacji zasiadają obecnie:
  • Michał Rusinek - prezes Zarządu,
  • Teresa Walas - członek Zarządu,
  • Marek Bukowski - członek Zarządu.
Nagrodą w 2013 roku będzie statuetka oraz nagroda pieniężna w wysokości 200 tys. zł dla autora zwycięskiej książki poetyckiej i 50 tys. zł dla ewentualnego tłumacza zagranicznego tomu.
Konkurs został podzielony na dwa etapy
  1. Kapituła wskazuje pięć nominacji, które ogłaszane są w maju tego samego roku.
  2. Kapituła wyłania zwycięską książkę laureata spośród pięciu wcześniej nominowanych. 
Udział należy zgłaszać do 31 stycznia, przesyłając odpowiednie dane (autora, książki) oraz 9 egzemplarzy książki konkursowej i przesłać je na adres Fundacji.

Co ciekawe, do nagrody mogą zgłaszać swoich kandydatów wydawnictwa, osoby reprezentujące instytucje kultury, media o literackim charakterze, członkowie Kapituły oraz inne osoby. Ciekawe, czy tymi "innymi osobami" może być sam autor...

W skład jury na rok 2013 wchodzą znakomite osobistości:
  • Anders Bodegard - tłumacz literatury polskiej i francuskiej,
  • Clare Cavanagh - slawistka, literaturoznawczyni, tłumaczka,
  • Maria Delaperrière - profesor dr hab., badaczka literatury i kultury XIX i XX w.,
  • Luigi Marinelli - slawista, polonista, krytyk, tłumacz,
  • Abel Murcia Soriano - hiszpański poeta, nowelista, tłumacz,
  • Adam Pomorski - krytyk literacki, eseista, poeta, tłumacz,
  • Renate Schmidgall - slawistka, tłumaczka,
  • Marian Stala - krytyk, historyk literatury, znawca współczesnej poezji polskiej.
Sekretarzem Nagrody im. Wisławy Szymborskiej jest Paulina Małochleb.

Więcej na temat Nagrody i samej poetki można przeczytać na stronie Szymborska.org.pl.


Popularne posty z tego bloga

Marakasy domowej roboty

Znalazłam ostatnio sporo inspirujących aktywności, jakie mogłabym robić z moim Skarbem. Jedną z tych aktywności jest muzykowanie i do tego na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Nie. Nie jestem ekspertem od muzyki, raczej będziemy pląsać, śpiewać, tańczyć i grać bardzo amatorsko. Nie jestem też specem od techniki, więc moje pierwsze instrumenty są równie amatorsko wykonane, ale i tak mi się podoba ich finalny wygląd. Gdybym miała więcej umiejętności, pewnie wyszłyby lepiej. A że nie mam, to wyszły, jak wyszły i też dobrze. :) Najłatwiej jest, moim zdaniem, wykonać grzechotki, ale to już mojemu dziecku jest znane i z wczesnego okresu niemowlęcego i z eksperymentowania, polegającego na wkładaniu różnych kuchennych produktów do jajek po Kinder Niespodziankach i innych pojemników. Dlatego, tym razem postawiłam na proste marakasy. Widziałam na PowerOfMelody oraz na Pinterest ładnie wykonane marakasy. Okazało się, że nie mam w domu jednorazowych łyżek, więc wykorzystałam widelce. ;)

Dyplom ukończenia Uniwersytetu Śląskiego

Pierwszego lipca 2011 roku uzyskałam tytuł licencjata Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Studia pierwszego stopnia ukończyłam z oceną dobrą na dyplomie.

Awans zawodowy

Ten rok szkolny był dla mnie bardzo aktywny i bogaty w wyzwania i jestem z siebie zadowolona, że podołałam. Jestem szczerze zmęczona, ale i zadowolona, bo był to rok pełen wyzwań, które starałam się rozwiązywać. W tym roku otrzymałam wychowawstwo w klasie czwartej. Nie twierdzę, że w trudnej klasie, liczy bowiem tylko dziewięcioro uczniów, ale w klasie, w której można wskazać wiele różnorodnych charakterów i jeszcze nierozwiniętych osobowości. Uczniowie na początku roku byli jeszcze trochę nie do końca dojrzali do roli czwartoklasistów, a ich dziecinne, niczym niezrozumiałe, zachowania dziwiły mnie bardzo, a nieraz - irytowały. Uważam jednak, że przez ten rok moi uczniowie wiele się nauczyli i troszkę dojrzeli. Czy z moją pomocą, czy po prostu przy okazji - nie wiem; wiem, że przez te kilka miesięcy zmienili się, na lepsze. Jeszcze nie są idealni, nie są wymarzonymi uczniami, wzorami do naśladowania, wizytówkami szkoły, ale są nadal sobą, mimo pozytywnych zmian. Rozpoczęłam też awans…