Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Serwisy

Internet bez chamstwa

Nie traktuj Internetu jak narzędzia do odwetu. Zwłaszcza, że w Sieci nic nie zostanie zapomniane . Wszak internetowa anonimowość jest złudna... Hasła pochodzą ze strony internetbezchamstwa.pl   * *  Aktualizacja 2012.08.17 Z pewnych przyczyn ww. strona przestała działać. Nie chcąc bawić się we wróżbitę, przytoczę wszystkie pięć zasad , jakie strona InternetBezChamstwa.pl propagowała, gdy jeszcze działała. Myślę, CO piszę - wypowiadam się tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia.  Myślę, DO KOGO piszę - traktuję innych jak ludzi, bo są ludźmi - nie obrażam, nie wyśmiewam i nie zdradzam ich tajemnic. Osoby publiczne są także ludźmi i zasługują na szacunek. Nie traktuję Internetu jako narzędzia do odwetu i załatwiania prywatnych porachunków. Myślę, Z KIM rozmawiam - nie wdaję się w pyskówki, z tymi, którzy za pomocą chamstwa i wulgaryzmów próbują zamienić dyskusję w awanturę. Zgłaszam naruszenia zasad wypowiedzi, gdy się z nimi spotykam. My...

Reklamy SMS-owe

Reklamy przesyłane za pomocą SMS-ów, podobnie jak reklamy telewizyjne nie zawsze są przemyślane przez swych twórców. Nie raz chciałoby się poprawić taką reklamę o swój komentarz, który byłby lepszy, przyjemniejszy, zabawniejszy, czy bardziej odpowiedni. Większość z nas jednak nie ma takiej mocy sprawczej, toteż godzi się na reklamy w tej postaci, jaką nam prezentują odgórnie lub przełącza stacje. SMS-ów można przecież nie czytać, nie odbierać. Ja jednak odbieram. Czytam. I dziwię się twórcom, zadając sobie pytanie: "a gdzie jest profesjonalizm?" Treść SMS-a była następująca: Czy wiesz gdzie jest teraz Twoje dziecko? Aktywuj usluge - do lokalizacji wystarczy, ze bedzie mialo telefon! Wiecej: [tu adres strony internetowej] Pomijając fakt, że reklamy czemuś mają służyć, to pozostaje kwestia takich SMS-ów jak ten powyżej. A co - pytam się - jeśli takiego SMS-a dostanie osoba bezdzietna? Kobieta, która nie może mieć dzieci? Małżeństwo, które stara się o adopcję? Rodzice...

Strony na Bloggerze

Od niedawna można dodawać stateczne strony na Bloggerze . Jak? Na przykład: Zamieszczanie postów >> Edytuj strony >> Nowa strona. Zalety możliwość dodania stron typu "O mnie", "Kontakt", "Zobacz też" ( bez zagracania menu bocznego ), dwie podstawowe opcje umieszczenia stron na blogu ( u góry lub na pasku bocznym ), możliwość umieszczenia stron wg własnego uznania ( bodajże w HTML-u ), nie trzeba już specjalnych szablonów z zakładkami ( patrz: blog KN ). Wady liczba stron ograniczona (obecnie do 10). Inne Strona ma przyjemny adres: http:// nazwa_bloga .blogspot.com/ p/nazwa_strony.html (w przypadku domen, prawdopodobnie zmieni się tylko początek na domena/p/nazwa_strony.html ).

Wycieczka na Marsa

17 lipca 2009 zapisałam swoje nazwisko do kolejki, by zostało wysłane w roku 2011 na Marsa. W związku z tym, iż osobiście polecieć na Marsa nie mogę, wyślę swoje dane osobowe, a to ( prawie ) tak, jak bym tam była ;-). Jeśli Ty również chcesz "polecieć" na Marsa, wystarczy, że wejdziesz na tę stronę i uzupełnisz specjalny formularz przed 2011 rokiem. W wyniku czego otrzymasz podobny certyfikat do poniższego: Wycieczka na Marsa

Soup

Został mi dziś polecony Soup.io - serwis, którego tajniki były mi zupełnie obce. Do czasu... Z racji mojego upodobania do sprawdzania działań wszelakich serwisów, postanowiłam i ten wypróbować. I z przyjemnością poświęciłam mu chwilę na konfigurację. Soup wydaje się być - na pierwszy rzut oka - zupełnie dobrym repozytorium serwisów, linków, obrazów, filmów, plików, cytatów, wydarzeń lub zwykłych treści tekstowych (czyli wszystkiego?). Jeśli jednak wziąć pod uwagę fakt, iż materiały, które chcielibyśmy dzielić z innymi, mnożą się w szybkim tempie, zauważymy, że owe repozytorium przybierze formę jednego wielkiego kotła, do którego wrzucono wszystko, co na pozór wydawać by się mogło użyteczne i ciekawe, tworząc ogromną mieszankę informacji. Stąd zapewne nazwa serwisu: Soup (z ang. 'zupa')

Graffiti

Od kilku miesięcy utrzymuję znajomość internetową z Sergio (z Portugalii). Poznaliśmy się przypadkiem (choć tak naprawdę nic nie dzieje się przez przypadek) i od maja piszemy na GG i rozmawiamy na Skype niemal codziennie. Przy okazji nowej znajomości, szlifuję angielski. Rozmawia nam się bardzo dobrze; jest zabawnie i miło. Próbujemy się wzajemnie nauczyć kilku podstawowych zwrotów w naszych ojczystych językach, lecz - jak wiadomo: polski język = trudna język... Ostatnio Sergio pokazał mi serwis  graffiti.playdo.com , na którym narysował dla mnie graffiti.