Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Twórczość własna

ChronoBlogia

Jak wiadomo, lubię wymyślać nowe słowa, w ogóle słowotwórstwo było moim jednym z ulubionych tematów na lekcjach języka polskiego, więc do dziś często zdarza mi się "coś" nowego wymyślić. Wyraz chronoblogia, którego używam w formie chrono(b)logia dla opisania chronologii bloga wymyśliłam już jakiś czas temu (dwa, trzy lata). Na szczęście niewiele osób wpadło na ten sam pomysł, co ja ( w przeciwieństwie, do dawnego cytatu , który traktuję za swój świetny pomysł). Niełatwo jest wymyślić coś nowego w świecie gwałtownych zmian, hiperkomunikacji i pośpiechu. Niektórzy twierdzą, że "wszystko zostało już wymyślone", a jednak chronoblogia nie miała jakichkolwiek wyników wyszukiwania* :). * po kilku latach (2016) są dwie strony, w jednej z nich nawet adres internetowy z wyrazem "chronoblogia", lecz tak strona już nie jest dostępna - nie istnieje.

Zamknęłam ci usta pocałunkiem

Wielokrotnie mam tak, że uda mi się na coś wpaść, na jakiś dobry (w moim mniemaniu) pomysł, rozwiązanie, ideę, sposób itp. Wielokrotnie później ktoś inny nagłaśnia, że właśnie na takie coś wpadł i wtedy sobie zadaję pytanie, dlaczego wcześniej ja nie opublikowałam mojego autorskiego pomysłu. Niestety, nie wszystkie moje pomysły są takie, że później okazują się świetne. Istnieje więc ryzyko niepowodzenia... Kiedyś napisałam na kwadratowej karteczce słowa: zamknęłam ci usta pocałunkiem Cytat odnalazł się podczas porządkowania starych zapisków, dokumentów. Niestety nie ma daty, sugerującej czas jej powstania, natomiast jest kilka poszlak. Po pierwsze, karteczka znajdowała się w notesie, który zapisywałam w czasach gimnazjum, a jeszcze bliżej, w okolicach mojej konfirmacji, zatem niektóre lata są bardziej podejrzane. Po drugie, w notesie tym znajdowało się zdjęcie, na którym jesteśmy ja i moja ówczesna miłostka. Podkreślam, miłostka, nie miłość wielka, po której płakałam, gdy ...

Ludzie odchodzą z dnia na dzień

Ludzie odchodzą z dnia na dzień Tak szybko Plujemy sobie wtedy w twarz Że tak wiele zostało niewypowiedzianych słów Utajonych prawd Dotrzymanych tajemnic I nagle chcemy krzyczeć W imię dobra słusznych idei Dla spokoju Ludzie odchodzą z dnia na dzień Nie żegnają się Nie płaczą Nie dopuszczają myśli o śmierci Żyją Do końca swych dni Czy nie jest tak, że wierzymy W życie pozagrobowe Dlatego że boimy się umierać? I boimy się myśleć Że już nie ma tych ludzi wśród nas? Boimy się...?

Dzień Przytulania

1 czerwca 2010 wzięłam udział w konkursie pt.: Stwórz hymn Dnia Przytulania . Był to konkurs internetowy, a moja propozycja brzmiała następująco: Dziś Światowy Dzień Tulenia - przytulamy wszystkich. Z serdecznością - bez wyjątku - dalekich i bliskich. Rytm bębenków pojawiał się po kliknięciu w guzik, lecz - z nim czy bez niego - moja propozycja wydaje się być rytmiczna, prosta do zapamiętania i w dodatku się rymuje (a nie wszystkie konkursowe propozycje się rymowały). Rym łatwiej wpada w ucho, a sylabotoniczność strof ułatwia zapamiętanie treści :).

Konkurs - Sylwester 2009 - Kraków - Nagrody

Dzisiaj przyszła paczka z nagrodami ( w związku z moją wygraną w konkursie ). Z Regulaminu konkursu zrozumiałam, ze otrzymam ( za ewentualną wygraną ) jeden z proponowanych tam prezentów, gadżetów itp., a tutaj się okazało, że było ich zupełnie sporo ( jak na jedno krótkie zdanie ). [na marginesie] Do dziś się używa sformułowania: " jestem 'za', a nawet 'przeciw' ", więc może właśnie w krótkich wypowiedziach ( a nie w elaboratach ) kryje się to "coś" :P Nie przeczę, że była to dla mnie okazja do ujęcia czegoś więcej niż tylko kilku słów ( zdanie ma sens ) w krótkim, konkretnym komunikacie ( w rzeczywistości nie mam pojęcia, czy krakowski Sylwester 2009 był dobrym wyborem i opłacało się tam być i bawić z gwiazdami, czy wręcz przeciwnie - była to strata czasu i pieniędzy ). I również z tego powodu mój wierszyk " narzucił opłacalność ", a raczej skupił się wokół tego, że " każdemu się opłaca ", a tzw. Media mogły/mogą slogan w...

Konkurs - Sylwester 2009 - Kraków

Sylwestrowy konkurs ogłoszony 14. grudnia na portalu Blip.pl zakończył się dla mnie szczęśliwie. Wygrałam! Niekłamana radość i duma oraz wiara w siebie jakoś tak momentalnie przypomniały mi o sobie :) Konkurs polegał na wymyśleniu ( góra ) dwuwersowej rymowanki, która kojarzyłaby się z Krakowem jako miastem; jako siedzibą tegorocznego organizowanego tam Sylwestra czy też z samą WOW!night. Music Square Session - "klubową imprezą na największym rynku w Europie". Rozwiązanie konkursu przyniosło mi wiele radości, zwłaszcza, że wysłałam tylko jeden wierszyk. Jak się okazało - wystarczył jeden, by wygrać :) Brzmi on następująco:   Czy to Gorol, czy to Baca #wownight wszystkim się opłaca! Zgodnie z regulaminem konkursu mój wierszyk należy teraz do organizatorów krakowskiej nocy sylwestrowej, a ja czekam na przesyłkę ( nagroda na szczęście przyjdzie pocztą; chyba bym się nie fatygowała po osobisty odbiór do Krakowa ). Ponadto, cytuje mnie Gazeta Wyborcza , a to nie ...

Graffiti

Od kilku miesięcy utrzymuję znajomość internetową z Sergio (z Portugalii). Poznaliśmy się przypadkiem (choć tak naprawdę nic nie dzieje się przez przypadek) i od maja piszemy na GG i rozmawiamy na Skype niemal codziennie. Przy okazji nowej znajomości, szlifuję angielski. Rozmawia nam się bardzo dobrze; jest zabawnie i miło. Próbujemy się wzajemnie nauczyć kilku podstawowych zwrotów w naszych ojczystych językach, lecz - jak wiadomo: polski język = trudna język... Ostatnio Sergio pokazał mi serwis  graffiti.playdo.com , na którym narysował dla mnie graffiti.

Ludzie bezdomni - alternatywne zakończenie

Napisałam alternatywne zakończenie losów doktora Judyma z "Ludzi bezdomnych" Stefana Żeromskiego w 2007 roku. Zakończenie napisałam w ramach zajęć z języka polskiego w liceum. Wypracowanie oceniono na 6. Przytaczam w całości - pod tym adresem .

Dom jest we mnie

Wiersz napisany na zadanie domowe w gimnazjum na lekcję języka polskiego. Otrzymałam za niego ocenę bardzo dobrą i uznanie polonistki, która zobaczywszy sposób zapisu była wyraźnie pod wrażeniem (najpierw przeczytałam go, a dopiero później polonistka zobaczyła, jak został zapisany). Pochwaliła mnie na forum klasy. Wiersz napisałam w drugiej klasie, a kartkę z zeszytu wyrwałam - na pamiątkę - i mam do dziś :) DOM JEST WE MNIE D omy są wysokie, domy są potężne O gromne, wielopiętrowe, a czasem mosiężne M ój dom - to chata, uboga, lecz bogata J est w niej wiele miejsca E sencji życia, radości i szczęścia S mutku, żalu, a czasem rozpaczy T u każda z emocji odwiedzić mnie raczy W e mnie jest dusza, we mnie jest dom E migracyjny, bezpieczny schron M iejsce rozmyślań i wyciszenia N ienaruszone wnętrze płomienia* I czar spełniający wszystkie marzenia E fekt: kto nie ma domu, ten nie ma schronienia * serca