Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2018

Dobre. Niekoniecznie najlepsze

A co takiego? W zasadzie wszystko. :)  Ubranka - chętnie kupuję w Tesco, zdarza mi się również w Pepco, w Aldi czy Lidlu - jeśli jest tanio lub niedrogo (a to nie zawsze to samo ;)), to się nie zastanawiam zbyt długo. No, może w kwestii gustu. Ostatnio kupiłam prześliczną i ciepłą bluzę, która posłuży jako kurtka na jesień, wczesną zimę, a może nawet na wiosnę. Wielosezonowa bluza pełniąca funkcję kurtki za 30 zł to dla mnie naprawdę superoferta! Na Allegro oczywiście też, chociaż ubrania już rzadziej.

Proszę nie dotykać!

Ja nie lubię, gdy mnie ktoś dotyka (przytula, całuje na przywitanie itp.), a gdy byłam w ciąży, to nie lubiłam tego podwójnie (to również dotyczyło dotykania mojego brzucha). Nie jestem osobą zbyt towarzyską, więc grono ludzi, których spotykałam, będąc w ciąży, ograniczało się do współpracowników, uczniów, ludzi w sklepach i - oczywiście - rodziny. Nie było tych ludzi aż tak dużo, więc nie mam (na szczęście) zbyt wielu nieprzyjemnych wspomnień z tamtego okresu. Niemniej, przy następnej ciąży będę się starała być bardziej asertywna i będę jasno komunikować potrzeby oraz to, czego sobie nie życzę.

Inspiracje, czyli co bym teraz mogła robić

Inspiracji było wiele. Od prac manualnych, DIY (poszukuję polskiego i - jednocześnie - ładnego odpowiednika), robienie kartek i albumów (do których mi brakuje umiejętności), a naprawdę ładnych rzeczy musiałabym się uczyć długo. A to i czasochłonne, i wcale nie tanie. Własnoręcznie robione kartki zostawię sobie na święta, a albumy projektuję w EmpikFoto.pl i otrzymuję wydrukowane ładne papierowe albumy. :) Przeszło mi przez myśl vlogowanie, czyli prowadzenie wideobloga, ale po pierwsze, mam wrażenie, że już wszystko zostało wymyślone, a jak wpadłam na pomysł, to znajdowałam kogoś, kto już na to wpadł, a powielanie nie do końca mi pasuje, zresztą nie o tym. A po drugie, nie widzę siebie w roli vlogerki, jakoś nie mam przekonania, że przyjdzie mi to łatwo, a i urodę mam nietelewizyjną, czy też powinnam napisać nieyoutubową. Mogłabym też pisać krótkie przemyślenia na Facebooku, ale nie jestem stałą bywalczynią na tym portalu. Z Facebooka korzystam, żeby sprawdzić, czy moja siostra, która

Jestem mamą!

To cudowne uczucie. Naprawdę. Moje dziecko pojawiło się na świecie w zeszłe wakacje i mój świat znacznie się zmienił. Powszechna opinia, mówiąca o tym, że dziecko przewraca cały świat do góry nogami jest poniekąd prawdziwa. W moim przypadku może nie przewróciło, ale poprzestawiało. :) Od jakiegoś czasu zastanawiam się, co mogłabym robić w tzw. wolnym czasie (którego wcale nie ma tak dużo, ale wygospodarowanie go da mi pewną odskocznię od codzienności). Ostatnio sporo oglądałam filmów na Youtubie i szukałam inspiracji. Niestety nie mam ani zbyt wielu talentów, ani umiejętności, a i czasu (w jednym większym kawałku) nie mam wiele na zdobywanie nowych lub/i doskonalenie już nabytych. Inspiracji było wiele (może o nich innym razem ), w końcu trafiłam z powrotem na dawno nie używanego bloga. Myślę, że mogę tu swobodnie pisać o swoich przemyśleniach na temat bycia mamą, bo od dłuższego czasu jestem głównie mamą i skupiam się na tym, żeby moje dziecko miało to, co niezbędne i to, co