Przejdź do głównej zawartości

Dom jest we mnie

Wiersz napisany na zadanie domowe w gimnazjum na lekcję języka polskiego. Otrzymałam za niego ocenę bardzo dobrą i uznanie polonistki, która zobaczywszy sposób zapisu była wyraźnie pod wrażeniem (najpierw przeczytałam go, a dopiero później polonistka zobaczyła, jak został zapisany). Pochwaliła mnie na forum klasy. Wiersz napisałam w drugiej klasie, a kartkę z zeszytu wyrwałam - na pamiątkę - i mam do dziś :)

DOM JEST WE MNIE

Domy są wysokie, domy są potężne
Ogromne, wielopiętrowe, a czasem mosiężne
Mój dom - to chata, uboga, lecz bogata

Jest w niej wiele miejsca
Esencji życia, radości i szczęścia
Smutku, żalu, a czasem rozpaczy
Tu każda z emocji odwiedzić mnie raczy

We mnie jest dusza, we mnie jest dom
Emigracyjny, bezpieczny schron

Miejsce rozmyślań i wyciszenia
Nienaruszone wnętrze płomienia*
I czar spełniający wszystkie marzenia
Efekt: kto nie ma domu, ten nie ma schronienia

* serca

Popularne posty z tego bloga

Dyplom ukończenia Uniwersytetu Śląskiego

Pierwszego lipca 2011 roku  uzyskałam tytuł licencjata  Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Studia pierwszego stopnia ukończyłam z oceną dobrą na dyplomie.

Awans zawodowy

Ten rok szkolny był dla mnie bardzo aktywny i bogaty w wyzwania i jestem z siebie zadowolona, że podołałam. Jestem szczerze zmęczona, ale i zadowolona, bo był to rok pełen wyzwań, które starałam się rozwiązywać. W tym roku otrzymałam wychowawstwo w klasie czwartej. Nie twierdzę, że w trudnej klasie, liczy bowiem tylko dziewięcioro uczniów, ale w klasie, w której można wskazać wiele różnorodnych charakterów i jeszcze nierozwiniętych osobowości. Uczniowie na początku roku byli jeszcze trochę nie do końca dojrzali do roli czwartoklasistów, a ich dziecinne, niczym niezrozumiałe, zachowania dziwiły mnie bardzo, a nieraz - irytowały. Uważam jednak, że przez ten rok moi uczniowie wiele się nauczyli i troszkę dojrzeli. Czy z moją pomocą, czy po prostu przy okazji - nie wiem; wiem, że przez te kilka miesięcy zmienili się, na lepsze. Jeszcze nie są idealni, nie są wymarzonymi uczniami, wzorami do naśladowania, wizytówkami szkoły, ale są nadal sobą, mimo pozytywnych zmian. Rozpoczęłam też aw

Kontrakt klasowy

Podobno, im kontrakt jest krótszy, tym lepiej uczniowie zapamiętują, co się w nim znajduje. W kontrakcie powinny się też znajdować raczej nakazy, a nie zakazy. I o ile brak zakazów jest dydaktycznie poprawny, o tyle nie jest on, w moim odczuciu, stuprocentowo wychowawczy. Brak świadomości zakazów może doprowadzić do tego, że dzieci mogą mieć zatarte granice między dobrym a złym postępowaniem. Moim zdaniem należy mówić również głośno o tym, czego robić nie wolno. A w szczególności tym najmłodszym uczniom należy uświadamiać, zarówno poprzez nakazy, jak i zakazy, normy społeczne, odpowiednie zachowanie czy wartości i sposoby postępowania w sytuacjach trudnych, nowych. Kontrakt uczniów klasy czwartej i nauczycieli ich uczących został sformułowany dydaktycznie poprawnie oraz zaakceptowany własnoręcznymi podpisami.