Przejdź do głównej zawartości

2+2

2+2 jest programem wspomagającym naukę prostych rachunków matematycznych. W ich skład wchodzi: liczenie, dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie oraz porównywanie liczb. Ostatnia aktualizacja programu miała miejsce w 2003 roku (zatem stosunkowo dawno) i była to wersja poprawiona i wzbogacona o parę funkcji m. in. muzykę. Mimo dobrego patentu na program edukacyjny dla dzieci i kilku poprawkom (więcej na ten temat można znaleźć tutaj), dopatrzyłam się kilku błędów w programie. A może nie tyle błędów, co niedociągnięć (przynajmniej w moim odczuciu można by ten program jeszcze udoskonalić).
Otóż, zauważyłam, że:
  • W niektórych działach i zadaniach jest tablica z guzikami od 0 do 9, a w niektórych od 0 do 10. W obu jest możliwy wynik dwucyfrowy (np. 10). Więc dlaczego tablice te różnią się od siebie? Zarówno mój kolega-student, jak i moja siostra, testując tę grę, zmartwili się, że nie ma guzika z nr. "10". Oboje chwilę myśleli, zanim wpadli na pomysł, by nacisnąć kolejno "1" i "0". Młodsza siostra, po rozwiązaniu problemu, uśmiechnęła się. Pytanie brzmi: czy to umyślne działanie, by dzieci nauczyły się twórczo myśleć i rozwiązywać tego typu zadania/problemy, czy przypadek lub niedociągnięcie (w niektórych działach - przypomnę - jest przycisk oznaczony liczbą "10").
  • Zadanie, które dotyczy wielokrotności liczb. Moja siostra (świetny tester ;-)) miała proste zadanie: wskazać wielokrotności trójki. Po czym, wcisnęła "6" i lektor uprzejmie poinformował ją, że to błędna odpowiedź. A to nieprawda. Szóstka jest wielokrotnością trójki. W zadaniu oczywiście chodziło o podanie wszystkich możliwych, począwszy od pierwszej (w tym przypadku: od trójki). Nigdzie jednak nie było to zaznaczone. A dla dziecka nie jest to najwyraźniej oczywiste. Proponowałabym zatem albo dopisać "począwszy od pierwszej wielokrotności danej liczby" (choć to się wiąże z faktem, że lektor musiałby również przeczytać tę informację - nie wiem, na ile to możliwe) lub przeprogramować zadanie na taką konstrukcję jak w domino (czyli kolejny etap nastąpi po wskazaniu wszystkich kropek z daną liczbą - bez konieczności zachowania kolejności wskazywanych wyników); tu wyglądałoby to następująco: dziecko wskazuje kolejne "koraliki" węża z wielokrotnościami podanej liczby, ale kończy etap dopiero, gdy zaznaczy również tę liczbę (w przykładzie mojej siostry: zaznacza w dowolnej kolejności 6, 9, 12, ..., 33 itd., lecz dopiero po zakreśleniu wszystkich, łącznie z 3, przeszłaby do kolejnego zadania). Dobrym byłoby dodanie komentarza o treści "została jeszcze jedna wielokrotność...", a w miejsce kropek pojawiałaby się dana liczba.
Takich oto dwóch mankamentów dopatrzyłam się, testując program 2+2. Więcej o programie można znaleźć na stronie autora (klikając tutaj) oraz samemu sprawdzając jego działanie. Na podanej przeze mnie stronie widnieje niestety nieaktualny kontakt autora programu, pana Marka Andusiaka (próbowałam podzielić się refleksją na temat programu, lecz otrzymałam maila zwrotnego z informacją, że mail nie dotarł z powodu błędnego adresu mailowego). Mówi się trudno ;-).

Popularne posty z tego bloga

Awans zawodowy

Ten rok szkolny był dla mnie bardzo aktywny i bogaty w wyzwania i jestem z siebie zadowolona, że podołałam. Jestem szczerze zmęczona, ale i zadowolona, bo był to rok pełen wyzwań, które starałam się rozwiązywać. W tym roku otrzymałam wychowawstwo w klasie czwartej. Nie twierdzę, że w trudnej klasie, liczy bowiem tylko dziewięcioro uczniów, ale w klasie, w której można wskazać wiele różnorodnych charakterów i jeszcze nierozwiniętych osobowości. Uczniowie na początku roku byli jeszcze trochę nie do końca dojrzali do roli czwartoklasistów, a ich dziecinne, niczym niezrozumiałe, zachowania dziwiły mnie bardzo, a nieraz - irytowały. Uważam jednak, że przez ten rok moi uczniowie wiele się nauczyli i troszkę dojrzeli. Czy z moją pomocą, czy po prostu przy okazji - nie wiem; wiem, że przez te kilka miesięcy zmienili się, na lepsze. Jeszcze nie są idealni, nie są wymarzonymi uczniami, wzorami do naśladowania, wizytówkami szkoły, ale są nadal sobą, mimo pozytywnych zmian. Rozpoczęłam też awans…

Dyplom ukończenia Uniwersytetu Śląskiego

Pierwszego lipca 2011 roku uzyskałam tytuł licencjata Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Studia pierwszego stopnia ukończyłam z oceną dobrą na dyplomie.

Marakasy domowej roboty

Znalazłam ostatnio sporo inspirujących aktywności, jakie mogłabym robić z moim Skarbem. Jedną z tych aktywności jest muzykowanie i do tego na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Nie. Nie jestem ekspertem od muzyki, raczej będziemy pląsać, śpiewać, tańczyć i grać bardzo amatorsko. Nie jestem też specem od techniki, więc moje pierwsze instrumenty są równie amatorsko wykonane, ale i tak mi się podoba ich finalny wygląd. Gdybym miała więcej umiejętności, pewnie wyszłyby lepiej. A że nie mam, to wyszły, jak wyszły i też dobrze. :) Najłatwiej jest, moim zdaniem, wykonać grzechotki, ale to już mojemu dziecku jest znane i z wczesnego okresu niemowlęcego i z eksperymentowania, polegającego na wkładaniu różnych kuchennych produktów do jajek po Kinder Niespodziankach i innych pojemników. Dlatego, tym razem postawiłam na proste marakasy. Widziałam na PowerOfMelody oraz na Pinterest ładnie wykonane marakasy. Okazało się, że nie mam w domu jednorazowych łyżek, więc wykorzystałam widelce. ;)