Przejdź do głównej zawartości

Konkurs - Sylwester 2009 - Kraków - Nagrody

Dzisiaj przyszła paczka z nagrodami (w związku z moją wygraną w konkursie). Z Regulaminu konkursu zrozumiałam, ze otrzymam (za ewentualną wygraną) jeden z proponowanych tam prezentów, gadżetów itp., a tutaj się okazało, że było ich zupełnie sporo (jak na jedno krótkie zdanie).

[na marginesie]
Do dziś się używa sformułowania: "jestem 'za', a nawet 'przeciw'", więc może właśnie w krótkich wypowiedziach (a nie w elaboratach) kryje się to "coś" :P

Nie przeczę, że była to dla mnie okazja do ujęcia czegoś więcej niż tylko kilku słów (zdanie ma sens) w krótkim, konkretnym komunikacie (w rzeczywistości nie mam pojęcia, czy krakowski Sylwester 2009 był dobrym wyborem i opłacało się tam być i bawić z gwiazdami, czy wręcz przeciwnie - była to strata czasu i pieniędzy). I również z tego powodu mój wierszyk "narzucił opłacalność", a raczej skupił się wokół tego, że "każdemu się opłaca", a tzw. Media mogły/mogą slogan wykorzystać, skrytykować, ocenić i  zweryfikować fakty. Ja jestem zadowolona.

A oto moja wygrana:
paczka
    Konkurs - Kraków 2009 - paczka 1/4
    z torbą....
    Konkurs - Kraków 2009 - paczka 3/4
    ...a w środku...
    Konkurs - Kraków 2009 - paczka 4/4


    Popularne posty z tego bloga

    Dyplom ukończenia Uniwersytetu Śląskiego

    Pierwszego lipca 2011 roku  uzyskałam tytuł licencjata  Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Studia pierwszego stopnia ukończyłam z oceną dobrą na dyplomie.

    Marakasy domowej roboty

    Znalazłam ostatnio sporo inspirujących aktywności, jakie mogłabym robić z moim Skarbem. Jedną z tych aktywności jest muzykowanie i do tego na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Nie. Nie jestem ekspertem od muzyki, raczej będziemy pląsać, śpiewać, tańczyć i grać bardzo amatorsko. Nie jestem też specem od techniki, więc moje pierwsze instrumenty są równie amatorsko wykonane, ale i tak mi się podoba ich finalny wygląd. Gdybym miała więcej umiejętności, pewnie wyszłyby lepiej. A że nie mam, to wyszły, jak wyszły i też dobrze. :) Najłatwiej jest, moim zdaniem, wykonać grzechotki, ale to już mojemu dziecku jest znane i z wczesnego okresu niemowlęcego i z eksperymentowania, polegającego na wkładaniu różnych kuchennych produktów do jajek po Kinder Niespodziankach i innych pojemników. Dlatego, tym razem postawiłam na proste marakasy. Widziałam na PowerOfMelody oraz na Pinterest ładnie wykonane marakasy. Okazało się, że nie mam w domu jednorazowych łyżek, więc wykorzystałam widelce.

    Kontrakt klasowy

    Podobno, im kontrakt jest krótszy, tym lepiej uczniowie zapamiętują, co się w nim znajduje. W kontrakcie powinny się też znajdować raczej nakazy, a nie zakazy. I o ile brak zakazów jest dydaktycznie poprawny, o tyle nie jest on, w moim odczuciu, stuprocentowo wychowawczy. Brak świadomości zakazów może doprowadzić do tego, że dzieci mogą mieć zatarte granice między dobrym a złym postępowaniem. Moim zdaniem należy mówić również głośno o tym, czego robić nie wolno. A w szczególności tym najmłodszym uczniom należy uświadamiać, zarówno poprzez nakazy, jak i zakazy, normy społeczne, odpowiednie zachowanie czy wartości i sposoby postępowania w sytuacjach trudnych, nowych. Kontrakt uczniów klasy czwartej i nauczycieli ich uczących został sformułowany dydaktycznie poprawnie oraz zaakceptowany własnoręcznymi podpisami.