Przejdź do głównej zawartości

Polacy - Społeczeństwo Informatyczne

Ten post został przygotowany przez Klaudię Szlagor i Piotra Szlagora jako ich refleksja po przeprowadzonej pracy badawczej na temat kompetencji informatycznych Polaków. Jego treść jest identyczna zarówno tutaj, jak i na blogu drugiego autora.

Dzień 11 czerwca 2010 był datą prezentacji studenckich prac badawczych w bielskim Kolegium Nauczycielskim. Odbiorcami były inne grupy studentów matematyki, które również prezentowały swoje wyniki badań. Prace zostały wykonane w ramach statystyki matematycznej, będącej częścią zajęć z rachunku prawdopodobieństwa.

Nasza praca miała na celu zbadanie obecnych kompetencji informatycznych dorosłych Polaków. Dodatkowym celem, jaki sobie postawiliśmy, było zestawienie naszych wyników z wynikami pracy badawczej sprzed ośmiu lat, autorstwa Katarzyny Tomasiuk i Przemysława Szlagora o tym samym tytule. Dzięki temu mogliśmy odczytać bardzo interesujące tendencje zmian mentalności polskiego społeczeństwa.

Nasze badania, poprzez porównanie obecnych wyników z wynikami sprzed kilku lat, znacznie różniły się od prac innych grup. W rezultacie nie tylko uświadomiły one zmianę mentalności polskiego społeczeństwa w kwestii użytkowania komputera, ale również pokazały, jaką pełni on rolę.

Ciekawa koncepcja badań, której jeszcze w historii Kolegium Nauczycielskiego nie było, spotkała się z ciepłym odbiorem, a zaprezentowane wnioski wzbudziły dyskusję wśród naszych kolegów.

Jesteśmy zadowoleni z rezultatów naszej pracy. Współpraca, rozplanowanie zadań oraz ich odpowiedni podział sprawił, że mogliśmy dokładnie przemyśleć wszystkie aspekty naszych działań. Niczego nie zostawiliśmy na tzw. "ostatnią chwilę", dzięki czemu mogliśmy wielokrotnie ulepszać nasze wnioski oraz weryfikować je z opiniami osób, z którymi konsultowaliśmy wyniki.

Wyniki naszej pracy publikujemy poniżej jako:
  • pełną treść pracy badawczej
  • prezentację najciekawszych diagramów z pracy.

Chcielibyśmy również podziękować wszystkim ankietowanym, którzy wzięli udział w naszych badaniach oraz osobom, które pomogły nam w realizacji projektu. To właśnie dzięki konsultacjom i korektom, jakie wnieśliśmy do swojej pracy, prezentacja była czystą przyjemnością, a efekty badań wzbudziły zainteresowanie wśród odbiorców. Dziękujemy.
Klaudia Szlagor
Piotr Szlagor

Popularne posty z tego bloga

Moje drugie mydło - zdjęcia

Moje drugie mydło

Do mojego drugiego mydła również podeszłam od nieoczywistej strony, bo chciałam zrobić supermydło. Tłuszczy było mniej niż za pierwszym razem, ale jednak receptura była autorska. I mimo iż brzmi to dumnie, to jednak nie był to sprawdzony przepis. A zwykły eksperyment. Leżakowanie trwało długo, więc przeniosłam mydła (inny pokój, wysoka półka, blisko okna). Testy zaczęłam później niż po standardowym okresie leżakowania (6 tygodni) ze względu na widoczne oznaki tego, że mydło długo schło. Gdy już się nadawało do użycia, testowałam przez dłuższy czas tylko na dłoniach. Dopiero później na twarzy. A gdy byłam zadowolona z efektów, to na całym ciele. W wersji z tymiankiem mydło działa jak dość ostry pumeks albo bardzo szorstka gąbka. Pobudza krążenie, ale na twarz nie polecam, bo można się zwyczajnie poranić. Za to w wersji z witaminami mycie jest przyjemne i skóra po użyciu pozostaje gładka i delikatna. Idealna opcja zarówno dla dłoni jak i twarzy.

Marakasy domowej roboty

Znalazłam ostatnio sporo inspirujących aktywności, jakie mogłabym robić z moim Skarbem. Jedną z tych aktywności jest muzykowanie i do tego na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Nie. Nie jestem ekspertem od muzyki, raczej będziemy pląsać, śpiewać, tańczyć i grać bardzo amatorsko. Nie jestem też specem od techniki, więc moje pierwsze instrumenty są równie amatorsko wykonane, ale i tak mi się podoba ich finalny wygląd. Gdybym miała więcej umiejętności, pewnie wyszłyby lepiej. A że nie mam, to wyszły, jak wyszły i też dobrze. :) Najłatwiej jest, moim zdaniem, wykonać grzechotki, ale to już mojemu dziecku jest znane i z wczesnego okresu niemowlęcego i z eksperymentowania, polegającego na wkładaniu różnych kuchennych produktów do jajek po Kinder Niespodziankach i innych pojemników. Dlatego, tym razem postawiłam na proste marakasy. Widziałam na PowerOfMelody oraz na Pinterest ładnie wykonane marakasy. Okazało się, że nie mam w domu jednorazowych łyżek, więc wykorzystałam widelce....