Przejdź do głównej zawartości

Certyfikat umiejętności dydaktycznych

Niedawno ukończyłam kurs e-learningowy o nazwie Akademia Umiejętności Dydaktycznych. Dzisiaj otrzymałam certyfikat, potwierdzający ukończenie tego kursu. Dokument został wystawiony przez NBPortal.pl, podlegający Narodowemu Bankowi Polskiemu.
Sam kurs składał się z dziewięciu tematów, które zaliczyłam (łącznie) na 94%. Wynik jest zadowalający, a elastyczna forma realizacji - wygodna i ogólnodostępna. Taki certyfikat (potwierdzający wiedzę dydaktyczną) z pewnością okaże się mile widziany w zawodzie nauczyciela.

O zdobycie certyfikatu może pokusić się niemal każdy - wiek nie ma znaczenia. Wystarczy zarejestrować się w portalu (link powyżej), wybrać temat kursu, który nas interesuje i realizować lekcje w formie nauczania zdalnego. Serdecznie polecam rozważyć zdobywanie (i/lub poszerzanie) swojej wiedzy (nie tylko dydaktycznej, ale również ekonomicznej, bankowej, politycznej, przedsiębiorczej). Zarówno rejestracja, jak i otrzymanie certyfikatu są zupełnie darmowe (kosztują jedynie prąd, czas, ilość wypitej kawy?;)).
Papierowy dokument potwierdzający ukończenie kursu (łącznie z wynikiem procentowym) zostaje wysłany listem poleconym w ciągu 30 dni. Przykład prezentuję poniżej.

Popularne posty z tego bloga

Dyplom ukończenia Uniwersytetu Śląskiego

Pierwszego lipca 2011 roku  uzyskałam tytuł licencjata  Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Studia pierwszego stopnia ukończyłam z oceną dobrą na dyplomie.

Marakasy domowej roboty

Znalazłam ostatnio sporo inspirujących aktywności, jakie mogłabym robić z moim Skarbem. Jedną z tych aktywności jest muzykowanie i do tego na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Nie. Nie jestem ekspertem od muzyki, raczej będziemy pląsać, śpiewać, tańczyć i grać bardzo amatorsko. Nie jestem też specem od techniki, więc moje pierwsze instrumenty są równie amatorsko wykonane, ale i tak mi się podoba ich finalny wygląd. Gdybym miała więcej umiejętności, pewnie wyszłyby lepiej. A że nie mam, to wyszły, jak wyszły i też dobrze. :) Najłatwiej jest, moim zdaniem, wykonać grzechotki, ale to już mojemu dziecku jest znane i z wczesnego okresu niemowlęcego i z eksperymentowania, polegającego na wkładaniu różnych kuchennych produktów do jajek po Kinder Niespodziankach i innych pojemników. Dlatego, tym razem postawiłam na proste marakasy. Widziałam na PowerOfMelody oraz na Pinterest ładnie wykonane marakasy. Okazało się, że nie mam w domu jednorazowych łyżek, więc wykorzystałam widelce.

Kontrakt klasowy

Podobno, im kontrakt jest krótszy, tym lepiej uczniowie zapamiętują, co się w nim znajduje. W kontrakcie powinny się też znajdować raczej nakazy, a nie zakazy. I o ile brak zakazów jest dydaktycznie poprawny, o tyle nie jest on, w moim odczuciu, stuprocentowo wychowawczy. Brak świadomości zakazów może doprowadzić do tego, że dzieci mogą mieć zatarte granice między dobrym a złym postępowaniem. Moim zdaniem należy mówić również głośno o tym, czego robić nie wolno. A w szczególności tym najmłodszym uczniom należy uświadamiać, zarówno poprzez nakazy, jak i zakazy, normy społeczne, odpowiednie zachowanie czy wartości i sposoby postępowania w sytuacjach trudnych, nowych. Kontrakt uczniów klasy czwartej i nauczycieli ich uczących został sformułowany dydaktycznie poprawnie oraz zaakceptowany własnoręcznymi podpisami.