Przejdź do głównej zawartości

ChronoBlogia

Jak wiadomo, lubię wymyślać nowe słowa, w ogóle słowotwórstwo było moim jednym z ulubionych tematów na lekcjach języka polskiego, więc do dziś często zdarza mi się "coś" nowego wymyślić.
Wyraz chronoblogia, którego używam w formie
chrono(b)logia
dla opisania chronologii bloga wymyśliłam już jakiś czas temu (dwa, trzy lata). Na szczęście niewiele osób wpadło na ten sam pomysł, co ja (w przeciwieństwie, do dawnego cytatu, który traktuję za swój świetny pomysł). Niełatwo jest wymyślić coś nowego w świecie gwałtownych zmian, hiperkomunikacji i pośpiechu. Niektórzy twierdzą, że "wszystko zostało już wymyślone", a jednak chronoblogia nie miała jakichkolwiek wyników wyszukiwania* :).
* po kilku latach (2016) są dwie strony, w jednej z nich nawet adres internetowy z wyrazem "chronoblogia", lecz tak strona już nie jest dostępna - nie istnieje.

Popularne posty z tego bloga

Marakasy domowej roboty

Znalazłam ostatnio sporo inspirujących aktywności, jakie mogłabym robić z moim Skarbem. Jedną z tych aktywności jest muzykowanie i do tego na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Nie. Nie jestem ekspertem od muzyki, raczej będziemy pląsać, śpiewać, tańczyć i grać bardzo amatorsko. Nie jestem też specem od techniki, więc moje pierwsze instrumenty są równie amatorsko wykonane, ale i tak mi się podoba ich finalny wygląd. Gdybym miała więcej umiejętności, pewnie wyszłyby lepiej. A że nie mam, to wyszły, jak wyszły i też dobrze. :) Najłatwiej jest, moim zdaniem, wykonać grzechotki, ale to już mojemu dziecku jest znane i z wczesnego okresu niemowlęcego i z eksperymentowania, polegającego na wkładaniu różnych kuchennych produktów do jajek po Kinder Niespodziankach i innych pojemników. Dlatego, tym razem postawiłam na proste marakasy. Widziałam na PowerOfMelody oraz na Pinterest ładnie wykonane marakasy. Okazało się, że nie mam w domu jednorazowych łyżek, więc wykorzystałam widelce.

Dyplom ukończenia Uniwersytetu Śląskiego

Pierwszego lipca 2011 roku  uzyskałam tytuł licencjata  Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Studia pierwszego stopnia ukończyłam z oceną dobrą na dyplomie.

Dyplom ukończenia Kolegium Nauczycielskiego

Drugiego czerwca 2011 roku obroniłam swoją pracę dyplomową pt.: " Pojecie granicy ciągu " . Egzamin zdałam na ocenę dobrą. Zaś na ocenę końcową, wieńczącą moją przygodę z Kolegium Nauczycielskim , składało się kilka czynników: średnia arytmetyczna z wszystkich ocen zdobytych za cały okres nauki (4,48), ocena z egzaminu dyplomowego (4) oraz ocena pracy dyplomowej (5). Zatem, ukończyłam Kolegium Nauczycielskie z wynikiem ogólnym  bardzo dobrym . Obie oceny są widoczne na dyplomie ukończenia Kolegium Nauczycielskiego, który prezentuję poniżej: Dyplom ten upoważnia mnie do nauczania zarówno w szkole podstawowej, jak i gimnazjum.